psychologia dla każdego
Header

Mój mąż jest pracoholikiem

Praca stała się religią 21 wieku dla której jesteśmy w stanie wiele poświęcić. Coraz więcej z nas uparcie pnie się po szczeblach kariery, zdobywa coraz lepsze stanowiska, większe pieniądze, kolejne samochody, mieszkania, uznanie i podziw innych, zbiera pochwały od przełożonych itd. Wiele osób rozpoczyna swoja drogę w biznesie z dokładnie opracowaną i zaplanowaną wizją kariery: zostać dyrektorem, dużo zarabiać, żyć wygodnie, osiągnąć sukces, zdobyć uznanie, być sławnym itd. Czy jest w tym coś złego? Niewłaściwego? Kariera zawodowa jest przecież ważna, szczególnie dla mężczyzn, którzy poprzez pracę realizują się życiowo i sprawdzają się na arenie rywalizacji z innymi. To dobre cechy, bo przecież osiąganie sukcesu w świecie biznesu, nie jest złe, złe mogą być jednak formy realizacji tego planu. Dlaczego? Otóż dlatego że sukces i kariera to bardzo pociągające, i ekscytujące przeżycia. Dowartościowują, motywują, dodają skrzydeł do dalszej pracy, budzą uznanie i podziw innych.

pracoholikWielu biznesmenów którzy osiągnęli sukces nie umieją dalej żyć bez niego. Muszą, jak sami mówią, robić kolejne interesy bo jak się zatrzymają to.. ?znikną? ? jak powiedział mi jeden z menadżerów, prywatnie tata dwójki dzieci. Czują pustkę, brak sensu życia. Wielu z nich boi się nudy, spokoju w zaciszu domowym, bo to oznacza brak adrenaliny, ciągłej walki i presji do której przywykli, którą polubili, i od której się uzależnili. Mężczyźni ci nauczyli się realizować i spostrzegać siebie poprzez pryzmat sukcesu na polu zawodowym. Jeśli go brakuje czują się nie wartościowi, gorsi, słabsi.

 

Co rozbić kiedy nasz mąż wpadł w tę pułapkę uzależnienia od pracy? Jak mu pomóc? Jak pomóc sobie i dzieciom? Warto zdać sobie sprawę, że czeka nas sporo wysiłku i walki albowiem uzależnienie od pracy jest równie silne co uzależnienie od narkotyków, alkoholu czy hazardu. Okazuje się bowiem, że podczas pracy w organizmie wydzielają się substancje, które ułatwiają transmisje impulsów nerwowych w mózgu i kiedy zaczyna ich brakować organizm odczuwa ?głód pracy?. Polega on na tym że człowiek odczuwa przymus ciągłej pracy i musi pracować coraz więcej. W końcu nie potrafi oderwać się od pracy i cały swój czas poświęca na pracowanie. Pracoholizm ten odbija się także na rodzinie, relacjach z przyjaciółmi, a w końcu na zdrowiu psychicznym i fizycznym pracoholika. Jak powiedziała mi jedna z uczestniczek warsztatów dla żon pracoholików: ?Mój mąż za wszelką cenę walczy o uzyskanie przewagi, dominacji już nie tylko w pracy ale także w domu. Ode mnie i dzieci wymaga bezwzględnego podporządkowania planu dnia do jego pracy, oczekuje także wyrozumiałości dla jego gorszych humorów. Uważa ze należy mu się uznanie i podległość albowiem traktuje to jako rekompensatę za swoją ciężką pracę i tyranie dla nas, byśmy mieli z czego żyć?.

Leczenie pracoholizmu nie jest ani proste ani szybkie, bo nie istnieje żadna cud-tabletka, która zmieni stosunek Twojego męża do pracy, życia, rodziny czy do siebie samego. To wymaga wielkiego wysiłku z jego strony oraz przede wszystkim chęci zmiany i pracy nad sobą.

 

Spróbujmy przeanalizować co możesz zrobić by pomóc swojemu mężowi w walce z pracoholizmem.

Przede wszystkim potraktuj pracoholizm jako chorobą, a nie złośliwość ze strony męża. Walcz więc z chorobą a nie z mężem. Musisz zdać sobie sprawę że pracoholizm to uzależnienie, a osoba uzależniona nawet czasem mimo chęci zmiany nie umie już sama sobie pomoc i naprawdę ciężko jest jej wyrwać się ze szponów nałogu. Mąż wpadając w pracoholizm może także rozwinąć mechanizm iluzji i zaprzeczania chorobie, to znaczy będzie ze wszystkich sił udowadniał sobie i innym że nie problemu, że nic złego się nie dzieje i będzie dalej brnął w przymus pracowania.

Najwięcej możesz zrobić na początku choroby bo wtedy mąż będzie jeszcze słuchał twoich uwag i będzie chciał rozmawiać na ten temat. Zwróć mu wtedy uwagę na to co widzisz w jego zachowaniu oraz mów mu jak Ty się czujesz kiedy np.: kolejny raz odkłada urlop z powodu ?ważnej i pilnej sprawy? . Rozmawiaj z nim otwarcie , nie ukrywaj swoich emocji, powiedz mu że się martwisz o niego i że widzisz, że praca staje się dla niego bardzo ważna. Zapytaj się: Dlaczego tak się jej poświęca? Jak się dzięki niej czuje? Co dzięki pracy chce osiągnąć? Co daje mu praca? Co jest w niej tak ekscytującego dla niego? Jak się czuje dzięki kolejnym sukcesom?

Jeśli odpowie, że pracuje bo chce zapewnić Tobie i dzieciom lepsze warunki życia i haruje bo chce kupić większe mieszkanie i drugi samochód dla Ciebie – to zadaj sobie sama pytanie: Czy chcesz mieć to wszystko kosztem utraty męża? Czy rzeczywiście dobrobyt materialny warty jest utraty wartości rodzinnych?

Jeśli zaś powie, że dzięki pracy czuje się ważny, pełnowartościowy, lepszy to znaczy ze praca podnosi jego poczucie własnej wartości. W tym momencie warto zasugerować mężowi wizytę u psychologa.

Po drugie nie atakuj męża, nie obwiniaj i nie krytykuj jego jako człowieka. Epitety typu: ?Za kogo ja wyszłam? ?Ty zawsze tak postępujesz? ?Jesteś jak wszyscy faceci?, ?Jesteś podły? nie pomogą mu a tylko umocnią go w chorobie i spowodują że będzie jeszcze bardziej nieugięty i zacietrzewi się w swoich przekonaniach. Walka z pracoholizmem męża będzie wymagała od ciebie zimnej krwi. Pracoholizm można bowiem wyleczyć ale wymaga to osobistej decyzji osoby uzależnionej i jej własnej motywacji do podjęcia leczenia. Jeśli będziesz naciskać, krytykować i zmuszać np.: odejściem od męża, może on zacząć się leczyć ale jeśli jego motywacją to zmiany będziesz ty a nie ona sam to za jakiś czas znowu zacznie coraz więcej pracować. Albowiem na ogół podjęcie leczenia przez pracoholika pod czyjąś presją i dla kogoś nie daje długotrwałych rezultatów.

Zaobserwuj pierwsze przyczyny pracoholizmu i powiedz o tym mężowi.

Zwróć szczególną uwagę kiedy:

  • Mąż zaczyna być trudno przestać pracować nawet wtedy kiedy nie jest to konieczne, np. kiedy zaczyna pracować na sobotę i niedziele, kiedy zaczyna odmawiać uczestnictwa w ważnych spotkaniach rodzinnym na rzecz pracy, nie ma czasu na zabawę z dziećmi chociaż im to obiecał, woli jechać na spotkanie po 20stej z klientem niż pójść z Tobą do kina itd.
  • Zaczyna pracować po nocach i bierze laptopa i papiery biurowe do łóżka
  • Nie bierze urlopu i rezygnuje z wolnych dni.
  • Zawsze ma czas na pracę i nic poza nią go nie cieszy.
  • Nudzi się lub jest podenerwowany kiedy zamiast pracować spędza czas z rodziną.
  • Porzucił swoje hobby, zainteresowania, sport na rzecz pracy.

 

Z raportu amerykańskiej organizacji Anonimowych Pracoholików wynika, że pracoholizm może mieć już swój początek wtedy, kiedy myślenie o pracy ekscytuje daną osobę bardziej niż myślenie o czymkolwiek innym oraz praca staje się jedynym rodzajem aktywności, o którym najbardziej lubi mówić i której zaczyna podporządkowywać swoje dotychczasowe życie. Porozmawiaj więc z mężem czy on widzi te sytuacje i czy chce to zmienić.

 

Na koniec sprawdź czy rzeczywiście sama możesz mu pomóc czy warto jednak poszukać pomocy profesjonalisty. Możesz mu pomóc organizując mu czas z rodziną kiedy wróci z pracy lub podczas weekendów. Możesz też zapisać go na siłownię, grę w tenisa, kosza lub zaproponować mu wspólne formy aktywności fizyczne np.: co sobotnie wycieczki rowerowe, wieczorne spacery itd. Możesz też razem z mężem na spokojnie zastanowić się, dlaczego praca stała się dla niego tak ważna. Możesz zaproponować że w ciągu kilku tygodni przeprowadzicie obserwację jego zachowań oraz mąż będzie rejestrował czas, jaki spędza pracując. Jeśli jednak na twoje propozycje mąż zareaguje agresją i niechęcią to znak, że ty sama mu nie pomożesz. Jeśli więc mąż stale zajmuje się pracą zawodową, myśli o niej nawet w czasie zupełnie innych zajęć, rozważa nowe pomysły rozwoju firmy podczas zabaw z dziećmi, śni o wykonywaniu zadań i osiąganiu celów w firmie to sygnał że wpadał w szpony nałogu pracy i bez pomocy profesjonalisty się nie obejdzie. Terapia pracoholizmu będzie długa i żmudna albowiem według psychologów sukces terapii pracoholika tkwi w jego wewnętrznej chęci do zmiany oraz w tym, aby uzależniony potrafił racjonalnie regulować czas poświęcany na pracę i by nauczył się spędzać czas bez pracy. A to jest naprawdę trudne dla pracoholika. Dlatego leczenie będzie wymaga czasu oraz Twojej cierpliwości i wyrozumiałości.

autor: Izabela Kielczyk – psycholog (Warszawa)

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

7 komentarzy

  • Kasia says:

    Z tym chyba sie Nie da wygrac… Zyje z pracoholikiem juz kilka lat. wydaje mi sie, ze prubowalam juz wszystkiego, ale to wszystko jest niczego warte mamy dwa tygodnie poprawy a potem znowu wir pracy rodzina Nie istnieje. Dziecko czekajace do polnocy czy nawet 1 w nocy Na Tate bo chce choc chwile sie z nim pobawic tez go Nie rusza. Staralam sie tlumaczyc spokojnie mowilam o swoich emocjach, pdczuciach pytalam Jak on sie w tym wszystkim czuje, napoczatku faktycznie to dzialalo, ale po krotkiej chwili byl powrot do tego samego. TeraZ juz wiem, ze ja Nie wygram kazda rozmowa konczy sie agresja rzucona w moja strone, ze ja Nic Nie rozumiem to jego praca, jego obowiazek… Jest to okropna samotnosc zycie z taka osoba, wszyscy mu klaszacza a Ciebie sie czepiaja Jak Mozesz marudzic Na Tak wspanialego mezczyzne/ojca. Ciezko jest Nie marudzic Jak 6 dni w tygodniu od 8 rano do 1 w nocy jest sie samemu. Wszystko jest Na Twojej glowie dom, dziecko, pies, Twoja praca… Smieszne, ze oni Nie dostrzegaja nawet zmian w zeszlym miesiacu wymienilam kuchenke gazowa w kuchni maz zauwazyl ja dopiero po 3 dniach. Ale mamy jeszcse 7 dzien, dzien wolny… Relax Na sofie lub spanie bo brakuje sil Na cokolwiek aby robic. Urlop!? Czy ktos z nich w ogole zna to slowo!? Ja juz Nie pamietam kiedy on mial urlop! Przykre, ale prawdziwe nikomu Nie zycze takiej samotnosci gdyz jest gorsza od bycia naprawde samemu. Ja juz wiem otworzylam oczy po kilku latach, ze to wszystko prowadzi do nikad. Jesli ta osoba Nie chce pomocy to Mozesz gory przenosic, stawac Na glowie a I Tak Nic Nie zdzialasz.

    • Kasia says:

      Mam to samo. Dwójka dzieci, dom, biuro w domu (bo będę mogła zając się domem i firmą przy okazji- tak mówił.) Jego wiecznie nie ma, wszystko na mojej głowie, jednak wszystko chciałby wiedzieć i kontrolować. Jest tak zatracony w swojej pracy, że musi się długo zastanawiać, żeby wiedzieć do której klasy chodzą aktualnie dzieci. Nie może spać po nocach, bo „główka pracuje”, nawet wtedy. Jak zdarzy mu się wolna niedziela to usiedzieć w domu nie może. Ostatnio gna do pracy starszego 12 letniego syna. Zyjemy dostatnio, a jemu wciąż mało. Na pytanie po co tak długo pracuje odpowiada, że musi pracować na nasze zachcianki. Jesteśmy 15 lat po ślubie, nigdy nie byliśmy na wakacjach, ani choćby na dwudniowym wyjeździe. Ja tego nie zmienię . On tego nie chce.

    • Dorota says:

      Wiem o czym mowisz… Poplakalam sie czytajac bo mam to samo. A przeciez powinnam byc taka szc,esliwa. Kochajacy, starajacy sie, kazda przeszkode spod nóg usunie,byle szybko bo praca ucierpi.. z ta roznica ze ja nie mam tych niedziel na sofie-moze tez bym sie powylegiwala razem, przytulila. Na seks tez nie ma czasu, bo do lozka idzie w stanie wyczerpania, inaczej szkoda byloby straconego dla pracy czasu. Moze powinno mnie cieszyc ze maz cbcialby nie byc pracocholikiem, ale jak tu sie cieszyc kiedy kazda jego chwila spedzona ze mna jest chwila stracona, widze jak cierpi. Niech sie odwroce na moment a on znajduje sie przy biurku a do kompletu na uszach sluchawki z jakims durnym,jak sam twierdzi, serialem. Zeby tylko sie odciac od wszystkiego… Smutno…

  • Dana says:

    Proszę o kontakt na priv mam ten sam problem

  • Dorota says:

    Wiem o czym mowisz… Poplakalam sie czytajac bo mam to samo. A przeciez powinnam byc taka szc,esliwa. Kochajacy, starajacy sie, kazda przeszkode spod nóg usunie,byle szybko bo praca ucierpi.. z ta roznica ze ja nie mam tych niedziel na sofie-moze tez bym sie powylegiwala razem, przytulila. Na seks tez nie ma czasu, bo do lozka idzie w stanie wyczerpania, inaczej szkoda byloby straconego dla pracy czasu. Moze powinno mnie cieszyc ze maz cbcialby nie byc pracocholikiem, ale jak tu sie cieszyc kiedy kazda jego chwila spedzona ze mna jest chwila stracona, widze jak cierpi. Niech sie odwroce na moment a on znajduje sie przy biurku a do kompletu na uszach sluchawki z jakims durnym,jak sam twierdzi, serialem. Zeby tylko sie odciac od wszystkiego… Smutno…

    • Majka says:

      Może się zaprzyjaźnimy?,jestem tak samo traktowana i tak samo samotna.Nie cieszą mnie te pieniądze.Mam wrażenie że jestem nikim ,proszę się o każdą chwilę,o odrobinę czułości czując jak go to męczy.Czas z rodziną jest dla niego przymusem i czasem straconym.Jak on to mówi „Nie będę Cię nianczyl”Znajdź sobie zajęcie…”

  • GK says:

    Czy gdzies w Krakowie jest jakis osrodek lleczenia tego uzaleznienia?



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *