psychologia dla każdego
Header

Emocje na diecie

Często powtarzasz sobie: ?Jestem za gruba, muszę schudnąć!? i zwykle masz na myśli tylko ciało. Zastanawiasz się jak to ciało wyćwiczyć, odessać, wyszczuplić i udoskonalić. Jednak odchudzanie zaczyna się w głowie, a ciało i psychika są ze są ściśle połączone. Nie wierzysz, że tak jest? Przeprowadź proste doświadczenie: wyobraź sobie, że żujesz plasterek żółtej, soczystej, kwaśnej cytryny. Zapewne poczujesz, jak napływa Ci ślina do ust, krzywisz się na myśl o cierpkim smaku cytryny i czujesz jej intensywny zapach. I jak nadal nie wierzysz w połączenie psychiki i ciała?

Aby skutecznie się odchudzić najpierw zadaj, następujące pytania swojej psychice: Czym dla mnie jest jedzenie? Co mi zaspokaja? Co mi rekompensuje?. Bardzo często jedząc tak naprawdę, zaspakajamy swoje niespełnione potrzeby emocjonalne. Jedzenie zmniejsza nasz niepokój i lęk, jest pocieszeniem dla naszego smutku, jest źródłem przyjemności, rekompensuje nam zły dzień, docinki szefa lub jest sposobem na nudę.

Następnie, zastanów się jak jesz? Jeśli często zdarza Ci się gryźć silnie jedzenie, to znaczy, że kieruje Tobą nieuświadomiony gniew, złość lub agresja. Często nie wyrażasz, tych emocji bezpośrednio w obawie przed reakcją otoczenia albo sama nie wiesz, że tak naprawdę jesteś zła, a nie głodna. Jeśli często wręcz połykasz jedzenie, to tak naprawdę, potrzebujesz czegoś od otoczenia, ale tego nie otrzymujesz np.: pragniesz miłości, zrozumienia, rozmowy. Jeśli czujesz ciągły głód, ssanie w brzuchu to znak, że odczuwasz pustkę emocjonalną, czujesz się samotna, niezrozumiała lub niepotrzebna. Generalnie można powiedzieć, ze objadanie się zaspokajanie nie tylko głód fizyczny, ale przede wszystkim zaspakaja potrzeby psychiczne i emocjonalne.

Analiza myśli – kolejnym krokiem do odchudzania!

Kolejnym krokiem na drodze do skutecznego odchudzania, jest analiza myśli. Zastanów się jakie myśli przeważają w Twojej głowie? Czy są to myśli pozytywne czy raczej negatywne? Kiedy Twoje myśli są pozytywne, to Twoje ciało się rozluźnia, poziom stresu spada, i ogarnia Cię pogodny nastrój. Często się uśmiechasz i zamiast siedzieć i jeść wolisz wyjść na spacer. Jeśli natomiast, Twoje myśli są negatywne, ponure, wywołujące uczucie niezadowolenia, lęku lub złości, to Twoje ciało się napina, poziom stresu wzrasta, a Ty odczuwasz chęć jedzenia, by zniwelować ten niekorzystny stan. I tak tyjesz, bo jesteś ciągle myślisz o sobie źle, i wywołujesz swoimi myślami zły nastrój. Bardzo często też, zajadasz coś, by poczuć się lepiej, by zajeść emocje np.: często sięgamy po ciastko, by zaspokoić potrzebę miłości.

Przyjrzyj się, z czym kojarzą Ci się określone dania. Niekiedy bowiem, jedzenie, określonych potraw przypomina na błogie dzieciństwo i beztroskę. I tak sięgając po mleczną czekoladę, czujemy się bezpieczni a jedząc ukochane naleśniki z serem babci, znowu czujemy się jak mała dziewczynka. To dlatego, też, gdy znajdziesz się w trudnej sytuacji, zamiast stawić czoła problemowi i rozwiązać go , nachodzi Cię myśl: ?Ach, zjadłabym kawał świerzego chlebusia z masłem? . To zjedzenie podniesie Cie na duchu, bo np.: twoja mama dawał ci chleb z masłem jak coś złego Ci się przetrawiało lub byłaś smutna.

Pokonać Objadanie się…

Objadanie się pełni często rolę zastępczą, tak więc warto najpierw przyrzec się swojej psychice i emocjom, a potem przejść na dietę. Aby odkryć, które emocje są przyczyną Twoich problemów z wagą, zacznij prowadzić kalendarz emocji. Zapisuj, co dzieje się kiedy zachce Ci się jeść, co myślisz przed posiłkiem oraz jakie emocje towarzyszą Ci przed jedzeniem? Notuj te spostrzeżenia codziennie przez 2 tygodnie, przed każdym nawet najmniejszym posiłkiem. Po tym okresie zobacz czy są jakieś reguły, które żądzą Twoim apetytem. Jakie emocje, myśli, sytuacje powodują Twoje sięganie po jedzenie? Może okazać się, że jesz kiedy czeka Cię ważne spotkanie z klientem, trudna rozmowa z szefem, dzieckiem lub mężem. A może powrót do pustego mieszkania sprawia, że po drodze do domu kupujesz sobie ?na pociesznie? kolejne słodycze? W takich sytuacjach musisz nauczyć się zaspokajać potrzebę zjedzenia czegoś, czymś innym. Zastanów się co mogłabyś zrobić, by zaspokoić daną potrzebę? Stwórz listę, zastępczych działań. I tak np.: czeka się niemiła rozmowa z szefem, zadzwoń do kogoś, kto podniesie Cię na duchu i doda otuchy, jeśli jest Ci smutno, pójdź na babską komedię z koleżanką, jeśli ci się nudzi, zapisz się na kurs tańca lub wyjedz na weekend w góry zamiast siedzieć przed telewizorem. Zastanów się też: Co myślisz o osobie, kiedy się już najesz? Jeśli, myślisz ? jestem do niczego?, ?znowu się objadłam? ?jestem gruba?, to sprawia ze samobiczujesz się i w konsekwencji jesz jeszcze więcej. W takiej sytuacji, przemyśl poczcie własnej wartości i się najpierw do psychologa a potem dietetyka.

Większość z nas zawzięcie pragnie być kimś innymi niż jest. W pocie czoła, poszukuje swojego ?idealnego Ja?, pocąc się na siłowni lub stosując diety przez całe życie. Wiele z nas wpada też w pułapkę pt: ?Co było gdybym była szczuplejsza? Pewnie była bym szczęśliwsza, maiłabym lepszego męża lub lepiej bym zarabiała? itd. Można żyć w tej pułapce, tylko po co? Po co zastawiać się ?Co by było gdyby?? Zamiast tego, postaraj się zaakceptować siebie ze wszystkimi swoimi słabościami. To ogromna sztuka, która wymaga odwagi, czasu i pokory. Paradoksalnie jeśli najpierw zaakceptujesz siebie taką jaką jesteś, to szybciej schudniesz.

wpis dzięki uprzejmości Izabeli Kielczyk, z gabinetu psychologicznego w Warszawie.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *